Czym jest prawo autorskie ?

Na czym polega prawo autorskie, co jest dozwolone, a czego nie należy robić, aby przestrzegać tego prawa.


Nie jestem prawnikiem, ale często mam do czynienia z tym prawem z tej racji, że jestem twórcą. Wielokrotnie spotkałam się z pytaniem klientów, czy mogą sobie mój projekt wziąć, lub wykorzystać gdzie indziej, bo już projekt jest gotowy.
 Nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć, że ja pracuję również głową i myślą. Że przygotowanie projektu, wymyślenie logo, opracowanie wizualizacji pochłania masę godzin mojej pracy, a skoro jest to praca, to musi też być za nie wynagrodzenie. Kiedyś w ramach promocji, kiedy klient zamawiał u mnie, nie liczyłam mu za projekt, ale zaznaczałam, że ja nie liczę, ale jeżeli chce je wykorzystać do innych publikacji, w innych agencjach, to może je otrzymać po zapłaceniu.
Wierzcie mi, wielu moich klientów było zdziwionych, że muszą zapłacić, za coś, co już jest. Zdarzali się też i tacy, z którymi powinnam spotkać się w sądzie, bo przysłany mailem projekt wykorzystali, czyli mówiąc po polsku - ukradli moją pracę.
Z biegiem lat zmądrzałam, i nie wysyłam projektów bez zaliczki.
Nie głupi powiedział- czas to pieniądz, jeden pracuje głową i klawiaturą, drugi łopatą, a trzeci nogami.
Nie widzę powodu by pracować za darmo.
A co stanowi ustawa?
Dz.U. 1994 Nr 24 poz. 83 USTAWA z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych1) 
Rozdział 1 
Przedmiot prawa autorskiego 
Art. 1. 1. Przedmiotem prawa autorskiego jest każdy przejaw działalności twórczej o indywidualnym charakterze, ustalony w jakiejkolwiek postaci, niezależnie od wartości, przeznaczenia i sposobu wyrażenia (utwór). 
2. W szczególności przedmiotem prawa autorskiego są utwory: 
1) wyrażone słowem, symbolami matematycznymi, znakami graficznymi (literackie, publicystyczne, naukowe, kartograficzne oraz programy komputerowe); 
2) plastyczne; 
3) fotograficzne; 
4) lutnicze; 
5) wzornictwa przemysłowego; 
6) architektoniczne, architektoniczno-urbanistyczne i urbanistyczne; 
7) muzyczne i słowno-muzyczne; 
8) sceniczne, sceniczno-muzyczne, choreograficzne i pantomimiczne; 
9) audiowizualne (w tym filmowe). 


W artykule Najczęstsze błędy w umowach związanych z prawem autorskim, na stronie Lawmore.pl
bardzo dobrze opisane jest czym jest przeniesienie praw autorskich i kiedy można je stosować.
Tym bardziej ten wątek dotyczy blogerów i grafików.

Zacytuję pewien fragment
PRZENIESIENIE PRAW AUTORSKICH DO UTWORU
Na początku krótka uwaga – przeniesienie praw autorskich do utworu nie jest tym samym, co „przeniesienie” praw do korzystania z utworu. W pierwszym wypadku dochodzi do wyzbycia się definitywnie własnych praw majątkowych do utworu w zakresie wskazanym w umowie. Natomiast, w drugim wypadku dochodzi do zawarcia umowy licencyjnej. Nie jest to może „kruczek” w umowie, ale zdarza się, iż twórca nie korzysta później ze swojego utworu, ponieważ tkwi w błędnym przekonaniu, iż wyzbył się do niego praw.
„Z chwilą powstania poszczególnych elementów Dzieła oraz Dzieła jako całości, Autor przenosi na Zleceniodawcę prawa autorskie …”. Niniejsza klauzula powinna być uznana za pomyłkę w niejednej umowie. Nie dość, że nie jest praktyczna dla „sprytnego” Zleceniodawcy (chyba, że będzie monitorował Autora 24/7, sprawdzając, czy ten nie stworzył właśnie fragmentu Dzieła, aby rościć sobie do niego prawo), to tym bardziej nie jest korzystna dla samego Autora, ponieważ niezależnie od tego, czy Zleceniodawca utwór przyjmie w danej postaci, czy nie, czy też zapłaci, czy nie – teoretycznie zgodnie z tym zapisem, Autor może stracić prawa do swojego utworu.
Należy tutaj wspomnieć również o różnego rodzaju zamówieniach publicznych czy konkursach. Ich organizatorom często zdarza się odsunąć na bok dobre obyczaje, zastrzegając na swoją rzecz przeniesienie praw autorskich do dzieła wraz z jego zgłoszeniem. Dobrym przykładem jest nagłośnione jakiś czas temu na forach internetowych oświadczenie o treści: „Oświadczenie Uczestnika Konkursu „Stalowy design – pomiędzy technologią a sztuką” o przekazaniu (przeniesieniu) bez wynagrodzenia autorskich praw majątkowych do Pracy Konkursowej na rzecz Organizatora”, które należało złożyć, aby wziąć udział w konkursie. W ten sposób wszyscy „przegrani” pozbyli się bezinteresownie swoich praw do pracy konkursowej.
 Tak więc jeśli wykonujemy takie usługi, pamiętajmy, że są one objęte prawem autorskim, często przy fotografiach, utworach etc znajduje się klauzula, że zabrania się kopiowania, że coś objęte jest prawem autorskim, że nie może być wykorzystane do celów komercyjnych, a więc zarobkowych.
Jeśli chcemy aby nas szanowano, szanujmy też innych, to że coś jest w sieci, nie znaczy, że możemy w dowolny sposób z tego korzystać.
Ostatnio widziałam zdjęcie wykorzystane ze znakiem wodnym,  a są przecież strony darmowych zdjęć, lub z klauzulą, że musi być podany autor, jeśli takich stron nie znacie - mogę je Wam polecić.
Poprzez podanie strony, linku, autora, tak jak ja to zrobiłam powyżej, nie kradnę, ale udostępniam, a to zasadnicza różnica.

2 komentarze:

  1. Zgadzam się, za projekt się płaci, to przecież też praca. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bo komuś się wydaje, że zdjęcie, muzyka, czy zrobienie jakiegoś projektu, to żadna praca...
    Ciekawe czy sami pracowaliby za darmo;)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2016 ArtiDesign , Blogger